|
Polski
dom w Rzymie dla duchowieństwa diecezjalnego powstał z inicjatywy
św. bpa Józefa Sebastiana Pelczara. Idea powołania do życia takiego
domu jest rezultatem jego dalekowzrocznej wizji roli Kościoła w życiu
narodu polskiego, jak też wynikiem jego osobistego doświadczenia. Sam
odbył studia rzymskie, a następnie miał udział w kształtowaniu polskiego
duchowieństwa, szczególnie jako biskup.
Spontaniczna niejako odpowiedź ze strony ówczesnego Papieża św. Piusa X,
akceptująca tę inicjatywę, była zasadniczym krokiem w kierunku jej
realizacji. To wymowny znak, że właśnie u początku historii Instytutu
spotyka się dwóch, świętych ludzi, mających na uwadze aktualne potrzeby
Kościoła. Jak postawa tych ludzi pociąga i jednoczy innych wokół spraw
kościelnych i polskich.
Powstanie polskiej placówki w Wiecznym Mieście stworzyło dla polskiego
duchowieństwa - zarówno w ówczesnej sytuacji rozbiorów jak i w
późniejszych trudnych okresach - pewne szanse, które można rozpatrywać
na kilku płaszczyznach. Jeśli nawet dotyczyło to zawsze tylko pewnej
grupy wybranych kapłanów, to jednak stanowiło stałą okazję do
pośredniego przenoszenia zdobytych wartości na szersze kręgi
duchowieństwa.
|
  |
|
ks A. Potulicki
Pierwszy Rektor Instytutu |
1. Pierwszą taką płaszczyzną jest związek ze Stolicą Apostolską. Wyraża
się nawet w bliskim położeniu Instytutu od Watykanu. Od samego początku
jednym z głównych celów powołania Instytutu do istnienia było - jak to
jest wyrażone w "Poufnym memoriale" - zabezpieczenie kontaktu polskiej
hierarchii kościelnej ze Stolicą Świętą i ustrzeżenie tych kontaktów od
obcych wpływów. Po uzyskaniu niepodległości warunki zmieniły się,
niemniej jednak w okresie międzywojennym rektorzy Instytutu
pośredniczyli w załatwianiu bieżących spraw w rzymskich Kongregacjach.
Po drugiej wojnie światowej ogólna sytuacja stała się jeszcze bardziej
trudna i delikatna: komunikowanie się polskiej hierarchii ze Stolicą
Apostolską było czasem wprost uniemożliwiane. W tym okresie ówcześni
rektorzy również służyli pomocą biskupom w kontaktach ze Stolicą
Apostolską.
Zgodnie z założeniami Instytut był też miejscem pobytu Biskupów
polskich. W Instytucie zatrzymywał się Kardynał Stefan Wyszyński Prymas
Polski, a Instytut był miejscem różnorodnych spotkań .
|
  |
|
delegacja biskupów polskich na
Sobór Watykański II |
Właśnie tutaj, przy boku Stolicy Apostolskiej i w kontekście Soboru
Watykańskiego II, przybierał konkretne kształty projekt milenijnego
listu do Biskupów Niemieckich z 1965 r., w realizacji którego, obok
Prymasa Polski, brał także żywy udział ówczesny arcybiskup Metropolita
Krakowski Karol Wojtyła. Tutaj odbywały się niektóre posiedzenia Komisji
wspólnej złożonej z przedstawicieli Watykańskiego Sekretariatu Stanu i
przedstawicieli Episkopatu Polski, podczas których w drugiej połowie lat
osiemdziesiątych omawiano sprawy relacji Kościoła i Państwa w tworzącej
się nowej polskiej rzeczywistości.
Dzisiaj warunki zmieniły się. Nie ma zewnętrznego ograniczenia kontaktów
ze Stolicą Apostolską. Biskupi bez trudności mogą przybywać do Rzymu, a
Instytut, wciąż jest miejscem ich pobytu. Przyjeżdżają z racji synodów,
wizyt "ad limina" oraz beatyfikacji i kanonizacji.
|
  |
|
Jan Paweł II podczas wizyty w Instytucie 5 listopada 1980 |
Księża
studenci mają możliwość bezpośredniego, osobistego kontaktu z papieżem.
To nabrało szczególnego znaczenia podczas obecnego pontyfikatu. Ojciec
Święty Jan Paweł II odwiedził nasz Dom 5 listopada 1980 r. Wspólnocie
Instytutu corocznie dana jest możliwość spotkania się z Ojcem Świętym
poprzez udział we wspólnie odprawianej mszy św. czy też na specjalnej
audiencji. Te spotkania pozostawiają niezapomniany ślad i towarzyszą nie
tylko przez okres studiów, ale stają się jakby zadatkiem i zobowiązaniem
na całe życie posługi w Kościele.
Drugi
aspekt to możliwość zapoznania się z pracą Dykasterii Watykańskich i
kontakt z pracującymi tam ludźmi, jak również nawiązanie osobistych
relacji z nimi. Stanowi to bardzo ważny element praktycznego
przygotowania do administracyjnej pracy w Kościele. To doświadczenie
pomaga lepiej orientować się w sprawach Kościoła (powszechnego) i lepiej
mu służyć.
|
  |
|
Dar Jan Pawła II - kielich maszalny |
2. Kolejną płaszczyzną, na której można rozpatrywać korzyści płynące z
usytuowania Instytutu, jest bogactwo naukowe Rzymu: wielość jego uczelni
i placówek naukowych troszczących się o prawowierność nauki.
Doświadczenie naukowe zdobyte w Rzymie jest zapewne unikalne. Porównując
atmosferę pierwszych dziesiątków lat obecnego stulecia i dzisiejszych
czasów widzimy, że nastąpiły wielkie zmiany, a jednocześnie trwa stałe i
niezmienna tradycja.
3. Od
samego początku, mimo różnego rodzaju trudności, zmierzano do tego, by
Instytut Polski był miejscem spotkania księży z różnych diecezji całej
Polski, będącej wówczas pod zaborami. Głęboka, dalekowzroczna i pełna
zaufania wobec Opatrzności Bożej intuicja przenikała te starania. Fakt,
że to spotkanie odbywało się na nowym i niezależnym terenie był też
elementem sprzyjającym integracji kapłanów z różnych dzielnic Polski.
Nabrało to szczególnego znaczenia po drugiej wojnie światowej, kiedy
Kościół w Polsce przeżywał różnego rodzaju skrępowania i ograniczenia,
będące wynikiem panującego wówczas w kraju systemu politycznego. Księża,
którzy w owym czasie mogli odbyć studia w Rzymie, po powrocie wnosili
nowe doświadczenie. Wartość tego doświadczenia pozostaje nadal
aktualna.
|
  |
|
Księża podczas "kolędy" u Ojca Św. w Boże Narodzenie 2004 |
Także
dzisiaj spotykają się w Instytucie księża z różnych środowisk naukowych
Polski, aby ubogacać siebie wzajemnie oraz przygotowywać się do służby
Kościołowi w kraju, zachowując zadzierzgnięte więzy, które przyczyniają
się do umacniania jedności całego duchowieństwa.
4. Pobyt na rzymskich studiach stwarza wreszcie okazję do pogłębienia
znajomości historii, kultury i sztuki nie tylko chrześcijańskiej. Rzym
jest miastem, w którym przemijanie zostawiło trwałe ślady, a ciągłość
historii, od czasów starożytnych przez początki chrześcijaństwa do
współczesności, została zachowana. Jest to świadectwo nieprzerwanej
aktywności ludzkiej. Ślady tej twórczej działalności człowieka pozwalają
lepiej zrozumieć historię ludzkości i chrześcijaństwa. Tutaj także
mocniej zaznaczają się wszystkie problemy współczesności, co pomaga
bardziej zrozumieć znaki czasu i uczy lepiej na nie odpowiadać.
|